poniedziałek, 16 lutego 2015

Zawsze znajdzie się jakiś problem.

Bo ogólnie to miało być o tym co mnie wkurza. I nawet nie mogłem się doczekać poranka, kiedy usiądę do pisania i zacznę się uzewnętrzniać i wyżalać i niwelować frustrację uderzaniem w klawiaturę. A wkurza mnie wiele rzeczy, szczególnie kiedy siedzi się całymi dniami na dupie, wkurza telewizja, internety, paproch na podłodze (którego nie zmieciesz, bo sprzątanie też cię wkurza). W sumie to można już napisać, że wkurzało. Okazało się  bowiem, że odkąd zacząłem karierę znanego blogera wiele rzeczy stało się zbyt błahych do opisywania. Tak więc największym problemem dzisiejszego poranka jest to, że nie mam na co narzekać. I do tego jest wiosna, w lutym, tak więc w ogóle jakaś bajka. Nikt nawet nie zdążył jeszcze zamieścić czegoś głupiego na fejsie. O! Jest jednak coś, co wkurza mnie nie zważając na anomalia pogodowe. Samopublikujące się wpisy/linki/chujwieco na fejsbukach.




Ja rozumiem, że niektóre są nawet dość realistyczne i można kliknąć nabawiając się przy tym subskrypcji (czy jak to nazwać), ale przecież na pewno jest później sposób na to, żeby to wyłączyć. Aczkolwiek tu nie mam pewności, nie zdarzało mi się jeszcze tego złapać. Może to się nie wyświetla "zarażonym" na tablicach, a widzą to tylko inni? Gdyby jednak tak nie było, to gdzie leży problem w usunięciu czy zastopowaniu tego? W nieumiejętności? Umiecie wrzucać zdjęcia swoich cudownych dzieci, obrobione w jakimś tandetnym programie, zasrane serduszkami, umiecie wrzucić zdjęcie swojego chłopaka w nowym dresie, umiecie usunąć kogoś ze znajomych a nie umiecie kliknąć Zgłoś spam? Samotne nastoletnie matki, dresiary i ich rycerze ortalionu zostali użyci celowo ponieważ stereotypowo, ze względu na niskie pokłady inteligencji są to osoby najbardziej narażone na bezmyślne klikanie w link o śmierci Ferdynanda Kiepskiego, który krąży po sieci odkąd pamiętam, ale chłopina jeszcze jakoś ciągnie. No i w sumie użyłem też tych grup społecznych z powodu obserwacji mojego własnego fejsa. Mam tam ludzi różnych, z różnych środowisk no i widać niestety, kto z uporem maniaka wierzy w darmowe doładowania telefonów i podglądanie na fejsie. Nie rozmnażajcie się, proszę (albo nie rozmnażajcie się bardziej, bo niektórym już się udało).

A to bezpieczny link do Eleganckiego Penisa na Facebooku.

1 komentarz:

  1. Haha, piszesz tak, że naprawdę się uśmiałam, jak ja uwielbiam ludzi inteligentnych, potrafiących umiejętnie używać sarkazmu itp. No cóż - po prostu niektórzy ludzie widocznie nie wiedzą, że faktycznie istnieje coś takiego jak "zgłoś spam", ale co zrobisz? Nic nie zrobisz. Pozostaje jedynie ignorować. ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń