piątek, 14 października 2016

Pozdro dla kumatych, czyli DIXIT

Dawno nie było nic o grach planszowych, bo i dawno w nic nie grałem, a tym bardziej w nic nowego. W końcu w zeszły piątek udało mi się odkryć nową pozycję. Samą grę z nazwy znałem już od dawna, ale okazji do grania nie było nigdy. Nawet szczerze się zdziwiłem, bo okazało się, że w grze chodzi o coś zupełnie innego niż się mi wydawało. O jaką grę chodzi?
Dixit, bo o tej grze mowa, to kolejna gra bazująca na skojarzeniach. Zasady są (przynajmniej moim zdaniem) proste. Każdy z graczy na starcie dostaje sześć kart z obrazkami, które są dość oryginalne, czasem abstrakcyjne (postaram się ukraść z internetu jakieś podglądowe obrazki, bo swoich zdjęć niestety nie mam), malowane w charakterystyczny, może trochę dziecięcy sposób. Oprócz kart dostajemy żetony z cyframi od 1 do 6.
Przykład kart (źródło: http://boardgamegirl.pl/dixit-recenzja/)

W każdej turze jeden z graczy zamienia się w tak zwanego bajarza. Jego zadaniem jest wybranie jednej ze swoich kart, położenie jej zakrytej na stole i powiedzenie jakiegoś słowa, zdania, dźwięku - skojarzenia do niej. Weźmy np. ostatnią kartę ze zdjęcia powyżej, skojarzeniem mogły być litery, biblioteka, czytanie, etc. lub nawet bardziej abstrakcyjne, zależy co przyjdzie na myśl bajarzowi. Teraz wszyscy pozostali gracze spośród swoich kart wybierają jedną kartę, która najbardziej pasuje do bajarzowego skojarzenia. Karty zostają rzucone na kupkę, przetasowane, rozłożone w rzędzie. Teraz każdy z graczy za pomocą żetonów z cyframi obstawia, która karta należy do bajarza. Tutaj dochodzi do momentu przyznawania punktów. Jeżeli wszyscy gracze obstawili dobrze, dostają punkt, bajarz nic, bo jego skojarzenie było zbyt łatwe. Jeżeli wszyscy obstawili źle, bajarz też nic nie dostaje, bo źle naprowadził graczy. W przypadku gdy któryś z graczy wskazał kartę kogoś innego, wtedy osoba wykładająca tę kartę dostaje bonusowe punkty za zmylenie graczy. Jest też plansza i są pionki. Myśmy tego nie używali, ale wydaje mi się, że ile punktów, tyle oczek do przodu.
(źródło: http://www.videotesty.pl/produkt/56766/dixit/)

Gra się miło i przyjemnie, a skojarzenia są niczym nieograniczone! Przykład? Posłużę się zdjęciem poniżej, hasło bajarza, którego kartą była czwarta od lewej (graliśmy w międzynarodowej grupie więc użyję języka oryginału): "My dick is an arrow".

http://padportal.pl/podcast/bezimienny-24-psychologia-uzaleznien/

Żałuję, że nie znałem wcześniej, chętnie się teraz zaopatrzę we własny egzemplarz no i szczerze polecam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz