niedziela, 7 czerwca 2015

Moich sześć ulubionych pytań

                Jakoś tak się dzieje, że pomimo mojej niechęci do gatunku ludzkiego ciągle spotykam nowych ludzi i nawet z nimi rozmawiam. Część zostaje nawet w gronie moich znajomych. A że rozmowa, to i pytania. 



Poniżej prezentuję więc listę moich ulubionych pytań, które padają prawie zawsze razem, a na pewno któreś z nich zostaje zadawane.

1. Jakiej muzyki słuchasz?
Na początek pytanie mniej osobiste, aczkolwiek wymagające ode mnie największego poświęcenia, bo jak już kiedyś pisałem: gust jest jak dupa i każdy ma swój więc nie zawsze to, czego słucham odpowiada zadającemu pytanie. Więc najczęściej odpowiadam, że różnej, co nie satysfakcjonuje rozmówcy. Wtedy jeśli w pobliżu jest komputer, włączam swojego last.fm (http://www.last.fm/user/dimashq) i na chwilę jest spokój, bo muzyki faktycznie słucham różnej i każdy na liście wyhaczy coś wspólnego. Gorzej, kiedy zacznę rozprawiać o fascynacji nowo odkrytym zespołem, opowiadać o wokalu podobnym do głosu zdychającego lista połączonym z partiami orkiestrowymi w klimacie islandzkich fiordów lub genialności tekstów Katarzyny N. i moimi marzeniami o byciu adoptowanym przez nią. Nie każdy mnie rozumie. Poniżej lista tagów, które znalazły się w mojej plejliście w ciągu ostatnich 12 miesięcy.



2. Dlaczego masz brodę/po co ci broda?
Bo nienawidzę się golić. A zarost na twarzy mam odkąd mi urósł czyli gdzieś od gimnazjum, ale wtedy golić się wypadało więc robiłem to raz na tydzień, dwa. Więc jakiś zarost zawsze był. Później goliłem się coraz rzadziej, aż jakieś 3-4 lata temu przestałem w ogóle. Z małymi wyjątkami spowodowanymi problemami ze skórą. Mam strasznie suchą skórę na twarzy i czasem pod brodą nie było widać, że trzeba się nią natentychmiast zająć. Więc maszynka szła w ruch. Ostatni raz do zera ogoliłem się jakiś rok temu. Tak więc brodę mam z czystego lenistwa. Nie wyobrażam sobie wstawania dodatkowych kilku minut wcześniej, żeby machać dżiletem. A poza tym wyglądam w brodzie zajebiście.

3. Dlaczego masz w uchu kolczyk?
Taki kaprys. Z sześć lat noszę w chrząstce lewego ucha metalowe coś, kulkę, kółko, teraz podkowę. Pięć lat bolało jak cholera, teraz odpukać jest dobrze. Nie ma w tym żadnej ideologii. chciałem kolczyka, mam kolczyka. Chciałbym jeszcze jeden albo i dwa w innych miejscach, ale nie chcę żeby znowu bolało. Nie chodzi o sam fakt przekłucia, bo tego to akurat czasem potrafię nie zauważyć (Honorowy Dawca Krwi!) tylko o czas gojenia i urażanie się.

4. Dlaczego nosisz rurki?
Bo są wygodne. Bo były najtańsze w sklepie i okazały się wygodne. Bo mi pasują i się w nie mieszczę. Ale głownie dlatego, że są wygodne.

5. Dlaczego jesteś taki chudy? Przytyłbyś.
Albo mam tasiemca albo cholernie szybką przemianę materii. Po częstotliwości odwiedzin toalety obstawiam to drugie. I nawet kiedy jem jak świnia, leżę do góry brzuchem i nie robię nic nie tyję. Czasem zauważam jakieś 1-2 kilowe skoki, a za chwilę ważę jeszcze mniej niż waga wyjściowa. A więc tak mam. Nawet jakoś szczególnie nie jestem aktywny fizycznie, a i zdrowe jedzenie ostatnio poszło w odstawkę.



6. Jesteś hipsterem?
Nie. Ja się domyślam, że to, co pisałem wcześniej, mój wygląd etc. może na to wskazywać, ale hipsterzy w tym jak wyglądają, czym się interesują i jak myślą mają ideologię. A ja po prostu mam taki styl, który jest mój. (Podobno hipsterzy nie mówią, że są hipsterami)

6 komentarzy:

  1. Serio ktoś jak Cię poznaje, pyta, czy jesteś hipsterem? Haha.
    Pytanie o kolczyk mnie nie dziwi, bo często kolczyk u faceta jest kojarzony jednoznacznie. Podobnie rurki. Ale dziwię się, że wygodnie Ci w rurkach. Ja jako dziewczyna rurki kocham, ale czy to są wygodne spodnie? W sumie... dla mnie są. Ale jakby się zastanowić to przecież obcisła część garderoby, a teoretycznie powinno być nam wygodnie w luźnych rzeczach.
    Pytanie o muzykę to jedno z najniebezpieczniejszych pytań, bo niektórzy po odpowiedzi rozmówcy mogliby go zupełnie skreślić. Więc lepiej dopóki się kogoś lepiej nie pozna, chyba za bardzo nie precyzować swoich gustów, haha. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rurki to na szczęście nie te "jajościski", na górze są jak normalne spodnie, w łydkach trochę opięte. Wąska nogawka jest dla mnie wygodniejsza, bo nie łopocze na wietrze, nie wkręca się w rower, jakoś mniej brudzi.

      Usuń
  2. Ty, z tą kupą to rzeczywiście jest prawda. Dopóki robiłam codziennie, nie tyłam w ogóle ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam Cię, ale zapewne nie zadałabym żadnego pytania z tej listy gdybym miała okazję Cię poznać. No być może po czasie nawiązałabym do tego kolczyka, bo sama miałam przez jakiś czas nieco więcej dziurek w uchu niż mieć powinnam i takie pytanie padało także do mnie. Chłopak i kolczyk może się kojarzyć różnie, a w połączeniu z rurkami to już w ogóle stereotyp pojawia się od razu.
    Nie lubię pytania o muzykę, bo słucham większości po trochu, a ostatnio urzekł mnie hymn państwa islamskiego [http://www.cda.pl/video/172933c1/Hymn-panstwa-islamskiego], więc już widzę jak o tym komuś mówię ^^ i jego minę... No cóż, wpada w ucho czy się tego chce, czy nie.
    Pytanie o bycie hipsterem powaliło mnie na kolana haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie taki kolczyk z jakimś błyszczącym kamyczkiem, ten mój jest taki bardziej "rockowy" :D
      Hymn państwa islamskiego nawet mnie zszokował :p

      Usuń